Ze snu obudził mnie głos mojej mamy.
-Janek, wstawaj Agnieszka się powoli budzi! - mówiła moja mama spokojnym tonem.
-Aha. - byłem jeszcze zaspany, więc nie kumałem o co chodzi. Po chwili zrozumiałem.
Szybko wyleciałem spod kołdry i stanąłem przed szafą, wziąłem pierwsze lepsze ubrania i wskoczyłem do łazienki aby wziąć prysznic.
Po skończonym prysznicu szybko się ubrałem
w ten zestaw (Janek w moim opowiadaniu blogerką modową XDDDD)
Gdy już się ubrałem, zeszedłem na dół do kuchni gdzie krzątała się moja mama, była u nas również mama Agny.
-Dzień dobry- powiedziałem i wziąłem sobie talerzyk z naleśnikami, który mama podsuwała mi pod nos.
-Witaj, Janku. Mam pytanko czy byś chciał ze mną pojechać do Agi? Ją odebrać ? - powiedziała Pani Kasia, bardzo miłym głosem.
-Yhym, jeżeli nie był by to problem to z chęcią.
-Nie będzie to problemem, jesteś jej dobrym przyjacielem, powinieneś wiedzieć co u niej słychać itp.- Uśmiechnąłem się tylko do niej i poszłem na werandę ubrać buty.
-Janek później może wstąpimy do księgarni po zeszyty i książki ? - zapytała się mnie pani Kasia. -Walnąłem się w czoło zapomniałem, że już niedługo wrzesień.
-Jasne, całkiem zapomniałem.
-------------
Wiem, kitowy! Ale co zrobie jak zaraz jest 12 ? XD
Dobra lecim z tym koksem! Do następnego!
Mi tam się podoba ten rozdział! :D To czekam na następny :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam =)