Rozdział #17
*Perspektywa Jasia*
Gdy już skończyłem rozmowę z mamą Agi, wyszedłem z jej domu. Wsiadając do samochodu puściłem sobie jakąś piosenkę na rozluźnienie, wypadło na Sarsa - Naucz mnie.
Jadąc spokojnie podśpiewywałem sobie - chociaż nie miałem do tego humoru...
*15 minut później*
*Szpital*
Byłem już w sali Agnieszki, cały czas była w śpiączce, siadając obok niej chwyciłem ją za rękę, a ta dziewczyna obok niej, gapiła się na mnie jak na jakiegoś anioła, bądź cud.
(xD) - pewnie firanka - pomyślałem.
*Kilka godzin później*
Cały czas jestem u Agnieszki, odwiedzali ją jej rodzice, nasi znajomi, itp. Chwilę pogadałem z wszystkimi. Agi mama kazała mi iść do domu się przespać, zjeść bo jak nie patrzeć jadłem tylko śniadanie i jakieś kanapki w sklepiku, powiedziałem, że pójdę za chwilę. - mówiłem to jej mamie jakieś 3 godziny temu. (xDDDD)
Nadchodziła już godzina 20 więc powoli kończył się czas odwiedzin. Jakaś pielęgniarka się chwile do mnie kleiła, potem dała sobie spokój i mnie wygoniła.
( AGNIESZKI RODZICE SĄ W TRAKCIE ROZWODU, BO JEJ OJCIEC ZDRADZAŁ JEJ MAMĘ! <Tak piszę, żebyście się nie pogubili 8)> WOGÓLE JAK TEN PICZUŚ MÓGŁ PRZYJŚĆ DO SZPITALA! DUPEG! JAK BYM GO TAM SPOTKAŁA TO BYM GO MIOTŁĄ POTRAKTOWAŁA B) )
Z oporami wyszedłem ze szpitala, i skierowałem się do domu... pieszo, brat też był, ale po samochód ;-;
W domu byłem po 21/22. Odrazu położyłem się spać.. Śniło mi się, że Agnieszka niczego nie pamiętała, że się zmieniła była bardziej.. otwarta, niczego się nie bała. Dobrze, że już niebyła "szarą myszką" Ale ja też się zmieniłem byłem bardziej buntowniczy, chodziłem ubrany na czarno taki BadBoy.
---------
Moi kochani, jest 'pierwszy' rozdział maratonu!
Chociaż jest już siedemnasty...
Ale mniejsza xD, chciała bym podziękować za te komentarze, choć ich jest nie wiele ale są!
Czytajcie notki pod rozdziałami (taka jak ta) będą w niej wmiare ważne sprawy ;)
Pozdrawiam!
PS: Fajnie się pisze rozdziały przy muzyce. Dżem - Sen o Victorii (Jestem Wiktoria :3, Dała bym wam linka ale mój cudowny brat zablokował mi YT ;-;)
KOMENTARZ POD ROZDZIAŁAMI = MOTYWACJA DO PISANIA KOLEJNYCH ROZDZIAŁÓW DO MARATONU! ;)
Rozdział bardzo fajny... :) Czekam na następne rozdziały :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam =)
Dziękuję, równierz pozdrawiam :3
Usuń