niedziela, 17 maja 2015

Rozdział #5

Rozdział #5

Gdy Janek skończył się  śmiać, dalej kierowałem się w stronę parku.
Janek się zatrzymał i związał mi oczy czarną chustką. Nie protestowałam nie chciałam wyjść na sztywniare. Chłopak delikatnie złapał mnie za rękę i dalej mnie prowadził.



*Dziesięć minut później*

-Mogę już ściągnąć chustę?-zaczęłam marudzić.
-Jeszcze chwilka.-odpowiedział 
-No,dobra.-udawałam obrażoną.
-Księżniczko nie obrażaj się. -Powiedział po czym wziął mnie na ręce. 
-Janek, postaw mnie.- odpowiedziałam zachowując spokój.
Chłopak mnie zignorował, chwile mnie jeszcze niósł. Przyszedł oczekiwany moment kiedy poczułam grunt pod nogami.

Jaś zaniósł mnie w piękny park było tu troszkę osób, które znałam: Estera,Klaudia,Paulina. Florian,kiślu,rembol,Smav i oczywiście ja z Jankiem.
Wszyscy zaczęli śpiewać "Sto Lat" płakałam ze szczęścia. Każdy podchodził do mnie i składał życzenia urodzinowe oraz dawał mały upominek. Nie zależało mi na prezentach tylko na znajomych. Aby z nimi porozmawiać o zainteresowaniach itp. Było grubo po 14. Każdy się zbierał powiedzieli mi tylko o tym, że czeka mnie więcej niespodzianek. Kierowałam się w stronę hotelu i chciałam się przebrać i umalować. Estera mi powiedziała, że mam się ładnie ubrać. Bo wychodzimy o 18. Miałam sporo czasu wiec wzięłam relaksacyjną kąpiel i użylam moich ulubionych płynów o zapachu truskawki. Umyłam włosy. I powoli wychodziłam z wanny. Moje ciało otuliłam mięciutkim ręcznikiem włosy też. Wyjżałam aby upewnić się czy nikogo nie ma w pokoju bo zapomniałam ubrań. -Norma. Pomyślałam. 
Szybko skierowałam się w stronę torby, i wyciągnęłam z niej czystą bieliznę, luźne dresy i biały top. Włosy wysuszylam i zrobiłam koka "podomke". Zaczęłam szukać telefonu, aby wyjść na spacer i posłuchać muzyki. Gdy znalazłam moją zgubę drzwi okazały się być zamknięte. Westchnęłam i opadłam na łóżko i zadzwoniłam do Pauliny, która nie odbierała. Na szafce nocnej widniała różowa karteczka na, której było zapisane:" Mam nadzieje, że ładnie się ubrałaś szukaj klucza jest w pokoju " Zanim jednak poszukam klucza przebiore się w sukienkę  narazie nie ubieram butów i się nie maluje jak znajdę klucz to to zrobię -pomyślałam. Ubrałam to :
 Włosy potem zepnę w taką kitkę. Kapelusz mi by nie pasował więc go nie założyłam.
Szukałam klucza wszędzie pod łóżkiem, na szafeczkach w naszych torbach w łazience Wszędzie! Ale głupia ja nie pomysłam, że  mamy jeszcze balkon Bingo! Na balkonie był kluczyk wisiał na sznureczku. -Jestem ciekawa jak to zrobili...
Dochodziła 17 postanowiłam ubrać już cały 'strój' i zrobiłam odpowiednią fryzurę. Makijaż nie był jakiś trudny podkreśliłam oczy kreską i tuszem do rzęs a usta cielistą pomadką.
Zanim się obejrzałam była za 15 osiemnasta. Do pokoju ktoś zapukał, przekręciłam kluczyk dwa razy w lewo i otworzyłam, moim oczom ukazał się Jaś... 

2 komentarze: