Rozdział 4
---------------------------------------------
W tej chwili mnie zamurowało wszystkie wypowiedziane przez niego słowa analizowałam bardzo wolno i dokładnie w końcu się odezwałam -A-aale jak-k to ? -wyjąkałam, dalej nie wierząc w to co się stało.
-------------------------------------------------
-Chłopak się tylko uśmiechnął, po czym dodał -Jak już mówiłem, to jest twój prezent urodzinowy.
W tej chwili pewnie wyglądałam komicznie, ponieważ chłopak uśmiechał się coraz szerzej.
W końcu się odezwałam, raczej wyjąkałam -D-dziękuję. - uśmiechnęłam się ciepło.
Przyszedł do nas kelner z naszymi deserami.
-Idziemy, na dwór ?-zapytał.
-Pewnie. -odpowiedziałam.
Więc wyszliśmy z restauracji, żartując i zajadając się deserami. W oddali zauważyłam Esterę z Florianem szli razem za rękę.
-Janek, chyba mamy nową parę.-uśmiechnęłam się chytrze.
-Ohoho,nasz Florianek się zakochał.
Parsknelam na to śmiechem, kierując się w stronę parku.
W drodze do parku jakoś krzywo stanęłam i kostka mi się skrzywila. -Ałł- zawyłam.
-Nic ci nie jest? -Zapytał czułe Janek.
-Raczej nic mi się, nie stało tylko chodzę jak kaczka. (;v).
Chłopak tylko parsknął śmiechem.
-To nie jest śmieszne! - Zrobiłam krzywą minę na co, zaczął zwijać się ze śmiechu.
Dziś rozdział jest krótki ponieważ pisze na telefonie i przepraszam za to, że nie był dokończenie ten post. ;-) Zapraszam do komentowania.! Pozdrawiam serdecznie.
Parsknelam na to śmiechem, kierując się w stronę parku.
W drodze do parku jakoś krzywo stanęłam i kostka mi się skrzywila. -Ałł- zawyłam.
-Nic ci nie jest? -Zapytał czułe Janek.
-Raczej nic mi się, nie stało tylko chodzę jak kaczka. (;v).
Chłopak tylko parsknął śmiechem.
-To nie jest śmieszne! - Zrobiłam krzywą minę na co, zaczął zwijać się ze śmiechu.
Dziś rozdział jest krótki ponieważ pisze na telefonie i przepraszam za to, że nie był dokończenie ten post. ;-) Zapraszam do komentowania.! Pozdrawiam serdecznie.
Super :)
OdpowiedzUsuńDziękuję mam nadzieje, że. Zostaniesz na dłużej!
Usuń