środa, 22 kwietnia 2015

Rozdział #2

Rozdział 2 
-----------------------------------------


Zobaczyłam Paulinę z jakimś facetem podejrzewam, że jest w naszym wieku, może trochę starszy. Chyba chciał ją poprosić o numer, ale się nie zgodziła, Ten facet zauważył, że się na niego gapię, odszedł od niej szybko tak jak przyszedł...


------------------------------------------------------------


Podeszłyśmy do Pauliny zapytać, się z kim rozmawiała.

-Paulina kto to był - zapytała niepewnie Estera.
-Ja nie wiem, nawet się nie przedstawił - powiedziała spokojnie.
-Aha, a co chciał? - zapytała spokojnie Klaudia.
-Powiedział, że się zgubił i pytał gdzie jest spotkanie z widzami. - odpowiedziała spokojnie.
-Yhym, to trzymaj Lody bo się już rozpuszczają - podałam jej deser z lekkim uśmieszkiem.


Perspektywa Agnieszki:

Razem usiadłyśmy na ławce i zajadałyśmy po czym Klaudia oświadczyła, że już jest 16:10
Więc, poszłyśmy na miejsce spotkania.
Tak, zobaczyłam tam Floriana. Udało nam się również zdobyć podpisy Ekipy, oraz porobić zdjęcia na pamiątkę.- Jestem taka szczęśliwa!

Potem, po dwóch godzinach poszyłyśmy coś zjeść do naszego Hotelu, okazało się, że Jasiek ma pokój zaraz obok nas z numerem 93.

Poszłam do pokoju, schowałam do torby moje autografy, następnie weszłam do łazienki związałam włosy w wysokiego koka, umyłam zęby i weszłam pod prysznic - uwielbiam jak gorące krople spływają po moim ciele, tą przyjemność musiałam skończyć bo dziewczyny darły mi się pod drzwiami jak koty... ubrałam czystą bieliznę i moją pidżamę w koty. 

-Hey, Estera ile masz autografów ? -zapytałam
-Mam tylko Jasia, Skkf'a oraz Kiśla nie mogłam ich wszystkich dorwać - powiedziała ze smutkiem w głosie 
-Ja mam Jasia,Skkf'a,Rembola oraz Kiśla.- odpowiedziałam. W sumie pojutrze wyjeżdżamy.
-Jutro może ci się uda kogoś spotkać - powiedziała Klaudia 
-No masz rację - powiedziała z uśmiechem Estera. 

Po godzinnej rozmowie, ktoś do nas zapukał - postanowiłam otworzyć, moim oczom ukazał się Jaś.
Patrzyłam na jego czekoladowe oczy jeszcze chwilkę, gdy zdałam sobie sprawę, że stoję jak idiotka
-Tak - zapytałam
-emm, wiesz może gdzie jest restauracja? -chrząknął
-Tak, wiem chodź ze mną zaprowadzę cię. - uśmiechnęłam się do niego lekko 
-Okej, mam jeszcze jedno pytanie. 
-Tak ? Zamieniam się w słuch - odpowiedziałam
-Dasz Florkowi swój numer? Pytał się waszej koleżanki, ale zobaczył ciebie więc zwiał - odpowiedział
-emm, no spoko - odpowiedziałam zdezorientowana - podałam mu dziewięcio cyfrowy numer.
-Tylko, gorzej ze spotkaniami bo ja mieszkam w Warszawie. 
-Nie ma problemu on też - odpowiedział z chytrym uśmieszkiem.
-To ja, już idę. -powiedział Jasiek całując mnie w policzek. 
-No, papa - byłam chyba zarumieniona, skierowałam się do pokoju. I poszłam odrazu spać.



Następnego dnia rano, wyciągnęłam z torby czystą bieliznę, bordowy top i krótkie jeansowe spodenki. Wszystko wzięłam do łazienki biorąc szybki prysznic i myjąc włosy. Ubrana wyszłam z łazienki i skierowałam się do restauracji na śniadanie,lecz dziewczyny zostawiły mi karteczkę na szafce nocnej : "Zjadłyśmy już śniadanie nie chciałyśmy cię budzić, więc poszłyśmy z chłopakami na spacer" ~Estera,Klaudia,Paulina. <3

No cóż, poszłam na śniadanie prosząc o kanapki z twarogiem i świeżym szczypiorkiem, zamówiłam również kakao. Po skończonym śniadaniu wybrałam, się do parku usiadłam koło stawu  i otrzymałam Sms'a od nieznanego numeru...






Jest już 2  Rozdział  ! 
Śmiało czekam na komentarze !  Mam nadzieję, Blog wmiarę się spodoba .  O wszelkie informacje i pytania piszcie w komentarzach bądź na moim prywatnym ASK'u :)


KOMENTUJCIE I PISZCIE RADY!! 
DO ZOBACZENIA! :) 

ASK :http://ask.fm/WiktoriaTutak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz